Autor |
Wiadomość |
Laska |
Wysłany: Pią 18:40, 01 Wrz 2006 Temat postu: |
|
a ja nasikalem na auto psu z dzialek bo sie czepial
nie zebym sie czepial ale jest temat "wasze odpaly" wiec po co zakladac 2 o tym samym  |
|
 |
nymphetamine |
Wysłany: Pią 9:23, 01 Wrz 2006 Temat postu: |
|
niewątpie... ja z was nie mogę...  |
|
 |
Ziemniok |
Wysłany: Pią 2:28, 01 Wrz 2006 Temat postu: |
|
...a jak spaliśmy pod namiotem to kumpel nasikał na auto jednemu zrzędzie. Miał facet za swoje
A z hardkorowych sytuacji... Hmm, wspomnę tylko, że ostatnio ulubioną rozrywką Kuby i Trynia jest rzucanie się po ciemku butelkami po Tymbarkach. Czasem i naleją se do nich. Ogólnie śmiesznie jest  |
|
 |
Buli |
Wysłany: Wto 13:33, 29 Sie 2006 Temat postu: |
|
Albo krzemien wk w parku...
WK tylko dla wtajemniczonych
Nie no z tymi hustwakami to była jazda...albo potem na przystanek...ale najlepsze była na ten murek gdzie mackiek i ci inni skaczą bo cwicza parkoura czy jak to sie pisze  |
|
 |
nymphetamine |
Wysłany: Wto 13:27, 29 Sie 2006 Temat postu: |
|
o fuuuj to niehigieniczne! jak mogliście... to okropne  |
|
 |
Rafik |
Wysłany: Wto 13:24, 29 Sie 2006 Temat postu: |
|
No z tymi latarniami była jazda nic nie widziałem ledwie swój plecak wziąłem :/ Jeszcze przed tym zdarzeniem się programów kryminalnych naoglądałem myślałem że to terrorystyczna zasadzka że nas zara porwą. Fajne też było jak na huśtawki w parku nasikaliśmy ;D |
|
 |
Buli |
Wysłany: Wto 13:05, 29 Sie 2006 Temat postu: |
|
Kiedys bylismy z Rafikiem na jednostce była ok 20-21 jezdzimy sobie na desce a tu nagle zgasły latarnie i ciemno sie zrobiło jak w d**** u murzyna ...na poczatku nie wiedzielismy co sie dzieje ale po chwili zabralismy nasze rzeczy i uciekamy bo jeszcze jakis żul nie daleko szedł i nie wiadomo co by mu j**** do głowy...najlepsze było to ze nie zdążylismy dojechac do pierwszego zakrętu i latarnie sie zapaliły ...ale i tak juz pojechalismy
No nie rafik ale jazda wtedy była
Nie dawnoi bylismy tam jeszcze z krzemieniem i takimi dwoma co tez jeżdża na desce to wtedy lisy nam chcialy plecak zarabac...potem w jednego rzuciłem jabłkiem i ok 5 cm od głowy mu przeleciało...i od tej pory juz ich nie widziałem  |
|
 |
nymphetamine |
Wysłany: Wto 12:16, 29 Sie 2006 Temat postu: Nasze śmieszne (i nie tylko) historie |
|
W tym temacie możecie opisywać swoje śmieszne historie (strachliwe też ), swoje śmieszne wypowiedzi itp a że jesteście bardzo wyjątkowa paczką, to z pewnością bedzie w tym temacie dużo śmiechu
to może na początek opowiem historię która przydażyła sie naprawde, koleżance mojej koleżanki i jej kuzynce
A więc:
Pewnej nocy Ania i jej kuzynka (10 i 12 lat) wybrały sie na cmentarz po pewnym czasie na cmentarzu usłyszały za sobą kroki. one przyśpieszyły, kroki również. nagle ania poczuła ręke na swoim ramieniu. odwróciła się a za nią stał mężczyzna i mówi do niej prosto w oczy: "a dziewczynki to sie tak same nie boją w nocy po cmentarzu chodzić?" na co ania mówi z pełną powagą: "jak żyłam to sie bałam...". facet zzieleniał i uciekał gdzie pieprz rośnie xD |
|
 |